Wybierz region

Wybierz miasto

    Adam Małysz wygrał w Oslo!

    Autor: Rafał Musioł

    2006-03-13, Aktualizacja: 2006-03-13 09:34 źródło: Dziennik Zachodni

    Blisko czternaście miesięcy - od triumfu 30 stycznia 2005 roku w Zakopanem - Adam Małysz czekał na kolejne zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Wreszcie jednak "orzeł z Wisły" dopiął swego: wczoraj w Oslo znów stanął ...

    Blisko czternaście miesięcy - od triumfu 30 stycznia 2005 roku w Zakopanem - Adam Małysz czekał na kolejne zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Wreszcie jednak "orzeł z Wisły" dopiął swego: wczoraj w Oslo znów stanął na najwyższym stopniu podium i awansował do czołowej dziesiątki klasyfikacji generalnej PŚ. Na jej czele wciąż znajduje się Jakub Janda. W Norwegii Czech powiększył swoją przewagę nad Janne Ahonenem i jeśli już w pierwszym z dwóch ostatnich konkursów tego sezonu, jakie odbędą się w Planicy, zajmie co najmniej dziesiąte miejsce, Fin na pewno już go nie wyprzedzi. Niewiele zresztą brakowało, by Kryształowa Kula trafiła do Jandy wczoraj - Ahonen po pierwszej serii był dopiero 22, ale w drugiej próbie pokonał dziesięciu rywali i zachował cień szansy na wyprzedzenie Czecha.

    W pierwszej serii Małysz ustąpił Martinowi Kochowi. Młody Austriak poszybował aż 133,5 m, zapewniając sobie przewagę, która dawała mu spory komfort psychiczny. Z Polakiem sąsiadował natomiast Thomas Morgenstern, który tracił do wiślanina niespełna punkt.

    Niezbyt silny, ale nieobliczalnie kręcący się wiatr miał duży wpływ na wyniki zawodników. Pomimo obniżenia belki startowej najlepsi solidarnie jednak bronili swoich pozycji. W drugiej serii Małysz skoczył 124 metry - znów minimalnie dokładając Morgensternowi - i był pewny co najmniej drugiej lokaty. Gdy zobaczył skok Kocha pewnie sam nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Ledwo 118,5 metra oznaczało, że Polak wreszcie mógł zacisnąć dłoń w dawno nie prezentowanym geście zwycięstwa. Na skoczni w Holmenkollen wygrał już po raz czwarty w karierze - to jego indywidualny rekord. Po trzy razy okazywał się najlepszy w Zakopanem, Sapporo i Harrachovie.

    Pozostali Polacy znów zawiedli. Już w kwalifikacjach odpadli Robert Mateja i Stefan Hula. Pierwszy z nich był 61., drugi 68.

    - Nie wiem jeszcze, czy nie zakończę kariery. Do Planicy już się nie wybiorę, bo z taką formą nie mam po co tam jechać - komentował swój start Mateja.

    - Miałem pecha, trafiłem na kiepskie warunki. Technicznie skoczyłem przyzwoicie, ale niewiele mogłem wskórać - ocenił sam siebie Hula.

    Kamil Stoch przebił się do turnieju głównego, ale swój udział zakończył na pierwszej serii lądując na co prawda bardzo poetyckiej, ale sportowo kiepskiej, 44 pozycji.



    • Konkurs w Oslo: 1. Adam Małysz - 279,0 pkt (130,5 m-124,5 m), 2. Thomas Morgenstern (Austria)- 276,9 (129,0-124,0), 3. Andreas Kofler (Austria) - 275,5 (126,0-126,5), 4. Andreas Widhoelzl (Austria) - 275,2 (126,0-128,0), 5. Jakub Janda (Czechy) - 273,4 (128,0-122,5), 6. Martin Koch (Austria) - 272,1 (133,5-118,5)... 44. Kamil Stoch - 102,6 (109,5).

    d Klasyfikacja generalna PŚ: 1. Janda - 1149 pkt, 2. Janne Ahonen (Finlandia) - 974, 3. Andreas Kuettel (Szwajcaria) - 908, 4. Morgenstern - 797, 5. Roar Ljoekelsoey (Norwegia) - 766, 6. Kofler - 650, 7. Michael Uhrmann (Niemcy) - 648, 8. Bjoern Einar Romoeren (Norwegia) - 612, 9. Małysz - 562, 10. Matti Hautamaeki (Finlandia) - 530.





    Adam Małysz wygrywając w Oslo zainkasował 30.000 franków szwajcarskich, czyli około 72.000 zł (1 frank to ok. 2,4 zł - przyp. red.). W całym sezonie skoczek z Wisły zarobił 53.000 franków (127.200 zł) i zajmuje w klasyfikacji najbogatszych dziesiąte miejsce. Lista skoczków, którzy dostali premie z płacącej za miejsca w czołowej "10" światowej federacji obejmuje 39 nazwisk i Małysz jest na niej jedynym Polakiem.

    Najwięcej pieniędzy przelano na konto Jakuba Jandy - 184.250 franków, Janne Ahonena - 157.000 i Andreasa Kuettela - 116.750. Barierę 100.000 franków przekroczył też Thomas Morgenstern - 108.000.

    Sonda

    Czy wiedząc o aferze w łódzkim pogotowiu bałbyś się wezwać karetkę?

    • Nie, nie wszyscy lekarze są przestępcami (53%)
    • Bałbym się, ale i tak w razie np. wypadku nie miałbym innego wyjścia (35%)
    • Tak, straciłem zaufanie do pogotowia ratunkowego (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.