Wybierz region

Wybierz miasto

    Czarne Jastrzębie rozegrają dziś trzeci mecz w fazie play-off z KTH Krynica

    Autor: Tomasz Siemieniec

    2006-03-10, Aktualizacja: 2006-03-09 16:33 źródło: Dziennik Zachodni

    Czarne Jastrzębie przegrały dwa pierwsze spotkania w rozgrywkach play-off z KTH Krynica. Dziś rozegrają kolejne spotkanie ostatniej szansy. Jeżeli podopieczni Edwarda Miłuszewa przegrają, o ekstraklasę będą mogli ...

    Czarne Jastrzębie przegrały dwa pierwsze spotkania w rozgrywkach play-off z KTH Krynica. Dziś rozegrają kolejne spotkanie ostatniej szansy.

    Jeżeli podopieczni Edwarda Miłuszewa przegrają, o ekstraklasę będą mogli powalczyć dopiero za rok. Zdaniem trenera Miłuszewa jeszcze wszystko jest możliwe.

    - Podczas ostatniego meczu zabrakło nam odrobiny szczęścia aby wygrać - powiedział trener po drugim meczu.

    W play-off gra się do trzech zwycięstw. Krynica ma już dwa. Pierwszy mecz w Krynicy jastrzębianie przegrali 5:2. Zgodnie z przedmeczowymi zapowiedziami, miał być to mecz walki i taki był.

    Tyle tylko, że zdecydowanie lepsi w tej walce okazali się kryniczanie. To właśnie gospodarze pierwsi zdobyli bramkę. Jastrzębianie dwoili się i troili aby wyrównać, ale kolejne bramki zdobywali kryniczanie. W 37 minucie KTH Krynica prowadziła już 3:0. Dopiero dziesięć minut później Czarnym Jastrzębiom udało się zdobyć pierwszą bramkę. Trzy minuty później gospodarze strzelili czwartą i piątą bramkę, dobijajc zespół z Jastrzębia. Na kilka sekund przed końcem spotkania Rafał Bernacki strzelił drugą bramkę dla jastrzębian. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 5:2.

    W niedzielę, tym razem w Jastrzębiu, odbył się mecz rewanżowy. Kibice liczyli na wygraną. Niestety, Czarne Jastrzębie po dobrym spotkaniu również i to spotkanie przegrali. Tym razem 2:4.

    Mimo przegranej, rekordowa liczba kibiców (1800 widzów) mogła zobaczyć ciekawe i bardzo emocjonujące spotkanie.

    Pierwsza tercja do nieznaczna przewaga przyjezdnych. Po wielu sytuacjach bramkowych z obu stron, krążek w bramce udało się umieścić kryniczanom. Wygrali tercję 0:1. Drugą część spotkania jastrzębianie rozpoczęli

    z większą werwą. Już w 28 minucie po podaniu Zbigniewa Wróbla, Tomasz Maćkowiak umieścił krążek w bramce przyjezdnych. Niestety, radość sympatyków nie trwała długo, bo po upływie kolejnej minuty drugą bramkę zdobyli kryniczanie.

    W 35. minucie po bramce Tomasza Malasińskiego kibice na trybunach szaleli z radości. I znowu na krótko: po precyzyjnym strzale z niebieskiej linii Jarosława Smreczyńskiego, krążek wpadł do bramki tuż obok słupka. Po drugiej tercji stan meczu wynosił: 2:3.

    Trzecia część zaciętego spotkania rozpoczęła się od ataków Czarnych Jastrzębi, niestety, ani jeden z nich nie zakończył się zdobyciem bramki. Na dwie minuty przed końcem Edward Miłuszew wycofał bramkarza i wprowadził za niego dodatkowego zawodnika z pola.

    Ten zabieg przyniósł skutek odwrotny od zamierzonego, bramkę strzelili kryniczanie. Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 2:4.

    Mimo przegranej, kibice zobaczyli dwa stojące na bardzo wysokim poziomie mecze, niestety w obu zasłużenie wygrali bardziej doświadczeni i ograni zawodnicy KTH Krynica.

    Sonda

    Czy wiedząc o aferze w łódzkim pogotowiu bałbyś się wezwać karetkę?

    • Nie, nie wszyscy lekarze są przestępcami (53%)
    • Bałbym się, ale i tak w razie np. wypadku nie miałbym innego wyjścia (35%)
    • Tak, straciłem zaufanie do pogotowia ratunkowego (12%)