Wybierz region

Wybierz miasto

    Jastrzębscy strażacy walczyli z groźnym zanieczyszczeniem rzeki

    Autor: Jacek Bombor

    2006-03-16, Aktualizacja: 2006-03-15 20:22 źródło: Dziennik Zachodni

    Strażacy walczą z zanieczyszczeniem rzeki Pszczynki, do której przedostał się... miał węglowy z pobliskiego składowiska kopalni "Borynia". Do zanieczyszczenia doszło w pobliżu ul.

    Strażacy walczą z zanieczyszczeniem rzeki Pszczynki, do której przedostał się... miał węglowy z pobliskiego składowiska kopalni "Borynia".

    Do zanieczyszczenia doszło w pobliżu ul. Wolności, niedaleko osiedla Tysiąclecia w rolniczej dzielnicy Szeroka.

    Brudna woda...

    - Woda czarna jak smoła, nic tylko węgiel wiadrami wybierać - śmiała się Aneta Mikosz, mieszkanka jednego z bloków. - Tyle strażaków nie widziałam jak żyję, to jakaś poważna akcja - mówiła nam kobieta.

    Co się stało? Jastrzębscy strażacy otrzymali zgłoszenie o zanieczyszczeniu już we wtorek późnym popołudniem. Natychmiast na miejsce wysłano jeden zastęp, by zbadał sprawę. Gdy okazało się, że do wody od strony "Boryni" spływa czarna woda, na miejsce wysłano kolejnych strażaków. Pomagały im kopalniane służby.



    Podmyte zwałowisko

    - Przyczyną była prawdopodobnie awaria na terenie kopalni, która spowodowała powstanie sporego zalewiska. Przez to hałdy z węglem zostały częściowo podmyte. I przez kanalizację burzową węgiel przedostawał się do Pszczynki - wyjaśnił nam Mirosław Juraszczyk, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu Zdroju. Strażacy nie byli w stanie określić, ile miału węglowego przedostało się do wody. - W każdym razie brudna plama jest widoczna na półkilometrowym odcinku rzeczki. Na dodatek koryto jest zamknięte i przepompowywane dalej - wyjaśnia Mirosław Juraszczyk.



    Przechwytują węgiel

    Strażacy zbudowali tzw. trzy zastawki i ułożyli trzy rękawy absorbcyjne, które od przedwczoraj wyłapują miał z rzeki.

    - To najprostsze tamy, zbudowane z belek słomy, natomiast rękawy są wypełnione specjalnym materiałem chłonnym. To bardzo skuteczne zabezpieczenia w takich wypadkach. Całe szczęście, miał nie jest aż tak bardzo groźny dla ludzi, jak inne toksyczne chemikalia - wyjaśnia Mirosław Juraszczyk.

    Dyrektor kopalni, Bogumił Śliwczyński, w rozmowie z DZ stwierdził, że sytuacja została błyskawicznie opanowana.

    - Od razu wysłaliśmy na miejsce naszych ludzi, nie ma żadnego zagrożenia. Kopalnia nie poniosła żadnych strat - wyjaśnił nam wczoraj dyrektor "Boryni". W akcji brało udział 20 strażaków, wczoraj kontynuowano oczyszczanie Pszczynki.

    Na miejscu pojawił się także inspektor z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który pobrał próbki. Woda zostanie przebadana w laboratorium w Bielsku-Białej i dopiero wtedy dowiemy się, z jakim zagrożeniem mamy do czynienia - wyjaśniali nam strażacy.

    Sonda

    Czy wiedząc o aferze w łódzkim pogotowiu bałbyś się wezwać karetkę?

    • Nie, nie wszyscy lekarze są przestępcami (53%)
    • Bałbym się, ale i tak w razie np. wypadku nie miałbym innego wyjścia (35%)
    • Tak, straciłem zaufanie do pogotowia ratunkowego (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.