Wybierz region

Wybierz miasto

    Kuszenie kredytem

    Autor: Beata Sypuła

    2006-03-09, Aktualizacja: 2006-03-09 07:30 źródło: Dziennik Zachodni

    Banki przygotowały nową ofertę, która mieści się w limicie ustawowej kwoty zapisanej w ustawie antylichwiarskiej. Trzeba się jednak dobrze natrudzić, by sprawdzić wszystkie elementy składające się na cenę takiego ...

    Banki przygotowały nową ofertę, która mieści się w limicie ustawowej kwoty zapisanej w ustawie antylichwiarskiej. Trzeba się jednak dobrze natrudzić, by sprawdzić wszystkie elementy składające się na cenę takiego kredytu.

    Na przykład Bank Pocztowy SA wprowadził kredyt "Na wszystko, czego potrzeba". Przeznaczony jest dla osób nawet o niewielkich, ale stałych dochodach. Mogą z niego skorzystać emeryci i renciści - już od dochodów miesięcznych w wysokości 563 zł netto, pozostali od dochodów miesięcznych w wysokości 843 zł netto.

    Do kwoty 7500 zł nie wymagani są poręczyciele, a do kwoty 5000 zł nie wymagana jest zgoda współmałżonka.

    Sprawdzamy stopę

    Kredyt jest ubezpieczony od utraty źródeł dochodu i na życie. Udzielany jest maksymalnie na 60 miesięcy (5 lat), możliwa jest wcześniejsza spłata bez dodatkowych opłat. Pod bezpłatnym numerem infolinii DZ usiłował się dowiedzieć, jaka jest rzeczywista roczna stopa oprocentowania takiego kredytu. Okazuje się, że wszystko zależy od naszych potrzeb: kwoty kredytu, lat spłaty, korzystania z ubezpieczyciela lub rezygnacji z takiego zabezpieczenia. Do tego dochodzą pytania, czy chcemy mieć ubezpieczenie tylko od utraty pracy, czy także na życie - by zabezpieczyć naszych bliskich na wypadek naszej śmierci. Po precyzyjnych wyliczeniach ekspertów wyszło nam, że biorąc 7 tys. zł na rok, bez poręczycieli - oprocentowanie wyniesie 17,95 proc. Z poręczycielem jest taniej - 13,95 proc. Rata wyniesie 641,50 zł. Do tego dochodzą opłaty. Przy ubezpieczeniu na życie dopłacimy 39,50 zł, od utraty pracy - 98 zł. Do tego dochodzi jednorazowa prowizja dla banku w wysokości 346,50 zł. Wychodzi sporo, ale Bank Pocztowy mieści się mimo wszystko w ramach ustawy antylichwiarskiej.

    Bez dodatkowych kosztów

    Najtańszym kredytem na rynku kusi Bank Millennium. Oprocentowanie od 9,9 proc., a opłata przygotowawcza wynosi tylko 2 proc. kwoty kredytu - taka jest odpowiedź tego banku na ustawę antylichwiarską. Kredyt jest o połowę tańszy niż zezwala ustawa. Minimalna wysokość MilleKredytu wynosi 500 zł, maksymalna ustalana jest indywidualnie w zależności od zdolności kredytowej klienta. Do 50 tys. zł kredyt przyznawany jest bez poręczycieli, nie są też wymagane dodatkowe zabezpieczenia. Okres kredytowania sięga nawet do 60 miesięcy. - Poza oprocentowaniem i opłatą przygotowawczą klient nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów. Nie ma też opłat za wcześniejszą spłatę części lub całości kredytu - zapewnia Anna Borowiec z biura prasowego Banku Millennium SA.

    W wysypie oferty bankowej, jaka pojawia się po wejściu w życie ustawy trzeba więc zwracać uwagę na wszystkie elementy: nie tylko oferowane korzyści, ale i cenę za nie.




    Nie daj się zwieść

    Radzi Krzysztof Koronkiewicz, prezes Domu Finansowego QS


    Nie podejmuj decyzji pod wpływem chwili. Dokładnie zorientuj się, jakie warunki na ten sam rodzaj kredytu proponują różne banki oraz instytucje finansowe. Obliczając koszty Twojego kredytu pamiętaj o opłatach manipulacyjnych, prowizjach oraz ewentualnych składkach ubezpieczeniowych, jeśli zdecydujesz się wykupić polisę na wypadek niemożności spłaty kredytu. Dokonując porównania, dobrze jest obliczyć, ile w poszczególnych wariantach będą wynosiły miesięczne spłaty (z uwzględnieniem wszystkich kosztów). Pamiętaj, że wszelkie informacje odnośnie wysokości opłat, prowizji, składek ubezpieczeniowych itp., są zawarte w treści umowy kredytowej. Dodatkowo powinna ona zawierać załącznik o odstąpieniu od umowy. Dlatego przed podjęciem zobowiązania, zapoznaj się z warunkami punkt po punkcie.



    Widmo szarej strefy



    Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce-Związek Pracodawców, zrzeszająca kilkadziesiąt największych firm świadczących usługi finansowe dla konsumentów, utrzymuje, że ustawa antylichwiarska przyniesie skutki odwrotne do zamierzonych i będzie źródłem szarej strefy. Dlatego, jak poinformował Andrzej Roter, prezes Konferencji, wniosek w tej sprawie już trafił do Trybunału Konstytucyjnego. - Wydaje się, że na ustawie antylichwiarskiej mogą stracić najwięcej osoby najbiedniejsze - twierdzi

    Agnieszka Kowalczyk, doradca finansowy Open Finance. - Banki nie mogą bowiem obecnie oferować kredytów, których ryzyko rekompensowane jest wysokimi odsetkami. Oznacza to ograniczenie oferty banków lub wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń w postaci np. zgody poręczycieli.

    Odrzucony przez banki klient ma dwa wyjścia: skorzystać z oferty firm pożyczkowych lub z szarej strefy.

    - Trudno sobie wyobrazić, aby z sytuacji niekontrolowanego zarobku nikt nie chciał skorzystać. Osoby, które pożyczały najdrożej, nadal będą potrzebować gotówki - twierdzi Ewa Jackowicz z Open Finance. - Przekonały się o tym kraje, gdzie ustawa ograniczająca wysokość oprocentowania już funkcjonuje. Do zaciągania kredytów z nielegalnych źródeł przyznają się m.in. mieszkańcy Francji i Niemiec.

    Sonda

    Czy wiedząc o aferze w łódzkim pogotowiu bałbyś się wezwać karetkę?

    • Nie, nie wszyscy lekarze są przestępcami (53%)
    • Bałbym się, ale i tak w razie np. wypadku nie miałbym innego wyjścia (35%)
    • Tak, straciłem zaufanie do pogotowia ratunkowego (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.