Wybierz region

Wybierz miasto

    Podszywano się już pod znaną markę kawy, makaronu, a teraz na wokandzie sądowej wylądowały mrożonki

    Autor: Beata Sypuła

    2006-03-20, Aktualizacja: 2006-03-21 07:30 źródło: Dziennik Zachodni

    Ostatnio regionalna Temida musiała orzekać w ciekawym sporze - między firmami o podobnych nazwach: Hortexem a Hortino. Hortex w 2000 r., w ramach prowadzonej restrukturyzacji, sprzedał swój zakład w Leżajsku spółce ...

    Ostatnio regionalna Temida musiała orzekać w ciekawym sporze - między firmami o podobnych nazwach: Hortexem a Hortino. Hortex w 2000 r., w ramach prowadzonej restrukturyzacji, sprzedał swój zakład w Leżajsku spółce pracowniczo-plantatorskiej. Mimo zobowiązania notarialnego do niekorzystania z własności intelektualnej Horteksu, nowa spółka natychmiast zmieniła nazwę na Hortino i wprowadziła na rynek mrożonki w opakowaniach, które sugerowały, iż są to wyroby Horteksu. Po pięciu latach sporów, Sąd Apelacyjny w Katowicach potwierdził niezgodność działań Hortino z prawem i dopuszczenie się nieuczciwej konkurencji. Podobnie orzekł w styczniu 2005 r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej.

    Kary to nie wszystko

    - Naszym zdaniem, zarząd Hortino od początku świadomie zdecydował się budować swoją pozycję na rynku detalicznym wykorzystując łudzące podobieństwo obranego znaku Hortino do powszechnie znanego od dziesiątków lat znaku Hortex - mówi Tomasz Kurpisz, prezes zarządu Hortex Holding SA.

    Kary - od przeprosin, poprzez konieczność zapłaty ponad 300 tys. zł wraz z odsetkami tytułem zwrotu korzyści uzyskanych przez Hortino bezpodstawnie kosztem Horteksu, zwrot kosztów postępowania - to nie wszystko.

    - Zasądzona kwota dotyczy jedynie pewnego, stosunkowo krótkiego okresu, bo ośmiu miesięcy z przełomu lat 2000 i 2001. Wyrok sądu nie zamyka spółce Hortex możliwości dochodzenia dalszych roszczeń za cały pozostały okres, w którym Hortino naruszało zasady prawa, poczynając od 2000 roku do 2006 roku włącznie - mówi w imieniu Horteksu Maciej Gajewski.

    Droga operacja

    W Polsce od kilku lat trwają próby wykreowania dobrych marek, ale to droga operacja. Służą temu nagrody gospodarcze, organizowany jest również konkurs z nagrodą w postaci prestiżowego godła "Teraz Polska". W ramach programu "Marka-Markom" Ministerstwo Gospodarki przeprowadziło badania, z których wynika, że wśród polskich nazw liczą się: Wedel - 57 proc. głosów, LOT - 52 proc., Żywiec - 43 proc., Polmos i Wyborowa - po 30 proc. W naszym regionie markami godnymi uwagi są znana od dawna woda mineralna "Ustronianka", kawa "Mokate", piwo "Tyskie" z 350-letnią tradycją i mająca kilkanaście lat na rynku ceramika budowlana braci Jopek. To wciąż za mało.

    Niestety, na świecie znanych jest jeszcze mniej polskich marek. Liczą się głównie marki polskich wódek, czekolada "Wedla", którą sprzedaje dziś brytyjski koncern Cadbury, czy szynka "Krakus" nadal sprzedawana w USA po opłacalnej cenie, mimo zmiany właściciela tej marki.

    Profesor Ryszard Skubisz z Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie oszacował, że 80 proc. wartości firm produkujących dobra konsumpcyjne to wartość ich znaków towarowych. Pozytywnie kojarzone przez klientów, w dużym stopniu wpływają na chęć zakupu. Zdaniem tego naukowca, w Polsce będzie się nasilać zjawisko kradzieży bądź podróbek znaków towarowych.



    400

    mld euro wynosi całkowita wartość podrabianych na świecie artykułów znanych marek, co stanowi aż 5-7 proc. światowego handlu - szacuje Komisja Europejska. Firmy, które podszywają się pod znane marki, najczęściej podrabiają zabawki dziecięce, leki i produkty żywnościowe.

    Sonda

    Czy wiedząc o aferze w łódzkim pogotowiu bałbyś się wezwać karetkę?

    • Nie, nie wszyscy lekarze są przestępcami (53%)
    • Bałbym się, ale i tak w razie np. wypadku nie miałbym innego wyjścia (35%)
    • Tak, straciłem zaufanie do pogotowia ratunkowego (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.