Wybierz region

Wybierz miasto

    Poseł Andrzej Sośnierz czeka na ogłoszenie wyroku

    Autor: Teresa Semik

    2006-03-22, Aktualizacja: 2006-03-22 08:24 źródło: Dziennik Zachodni

    Wbrew zapowiedziom, Sąd Rejonowy w Katowicach nie ogłosił wczoraj wyroku w procesie byłego szefa Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych Andrzeja Sośnierza (na zdjęciu) - obecnie posła z woj. śląskiego.

    Wbrew zapowiedziom, Sąd Rejonowy w Katowicach nie ogłosił wczoraj wyroku w procesie byłego szefa Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych Andrzeja Sośnierza (na zdjęciu) - obecnie posła z woj. śląskiego. Oskarżony jest o to, że kierowana przez niego spółka - Śląska Opieka Medyczna prowadziła działalność ubezpieczeniową bez wymaganego zezwolenia.

    Sprawa trafiła do prokuratury w 2003 roku, a więc w czasie konfliktu Sośnierza z byłym ministrem zdrowia Mariuszem Łapińskim, a doniesienie wyszło z oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Katowicach.

    Sąd po mowach końcowych, w których prokurator domagał się dla oskarżonego kary grzywny w wysokości 2.000 zł, postanowił otworzyć postępowanie dowodowe i przeprowadzić jeszcze jeden dowód, zgłoszony w czasie procesu przez obronę, a związany z zapisami w Krajowym Rejestrze Sądowym i funkcjonowaniem Andrzeja Sośnierza w spółce Śląska Opieka Medyczna.

    Oskarżony i jego obrońca o decyzji sądu zostali poinformowani dopiero wczoraj.

    - Zarzuca mi się, że Śląska Opieka Medyczna prowadziła nielegalnie działalność ubezpieczeniową, a nie abonamentową na określone usługi medyczne - mówi Sośnierz. - Jestem zaskoczony taką interpretacją. W Polsce funkcjonuje obecnie 200 takich firm, również w woj. śląskim i żadna nie ma kłopotów, tylko ta, którą ja kierowałem. To wszystko dzieje się w ramach spektaklu od dawno toczonego wobec mojej osoby.

    Sośnierz twierdzi, że zanim rozpoczęła działać "oskarżona" teraz spółka, przedstawił w NFZ zamiar prowadzenia takiej działalności i nie było żadnych zastrzeżeń.

    - Po raz kolejny próbuje się więc zrobić ze mnie przestępcę - dodał.

    Pierwotnie prokuratura sprawę umorzyła, ale po zaskarżeniu umorzenia akt oskarżenia trafił do sądu. Działalność ŚOM polegała na sprzedaży, jak wyjaśniał jej szef, dodatkowych usług medycznych.

    - Jest to sprzedaż ryczałtowa usług medycznych, a nie działalność związana z ubezpieczeniem od zachorowania. Z usług skorzystało dotąd około 100 osób, jednak spółka przestała rozszerzać działalność w związku z doniesieniem do prokuratury. Sośnierz zaprzeczył zarzutom, że jego klienci byli faworyzowani w publicznej służbie zdrowia.

    Sonda

    Czy wiedząc o aferze w łódzkim pogotowiu bałbyś się wezwać karetkę?

    • Nie, nie wszyscy lekarze są przestępcami (53%)
    • Bałbym się, ale i tak w razie np. wypadku nie miałbym innego wyjścia (35%)
    • Tak, straciłem zaufanie do pogotowia ratunkowego (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.