Wybierz region

Wybierz miasto

    Poseł Janusz Wójcik przyłapany na jeździe po pijanemu twarzą kampanii "Lato bez procentów"

    Autor: Jacek Bombor

    2006-03-08, Aktualizacja: 2006-03-09 07:30 źródło: Dziennik Zachodni

    Ludzie sportu i estrady apelują do młodych ludzi, by nie sięgali po kieliszek w ramach akcji "Lato bez procentów" przygotowanej przez firmę "Homo Homini". Jedną z twarzy kampanii jest Janusz Wójcik.

    Ludzie sportu i estrady apelują do młodych ludzi, by nie sięgali po kieliszek w ramach akcji "Lato bez procentów" przygotowanej przez firmę "Homo Homini". Jedną z twarzy kampanii jest Janusz Wójcik. Do udziału w akcji namówił go szef "Homo Homini", Marcin Duma. W tym celu odbył z selekcjonerem kilka długich rozmów. Czy jednak znany i popularny człowiek przyłapany na jeździe po pijanemu, może świecić przykładem dla młodych ludzi?


    - Myślę, że po całej tej sytuacji jego wiarygodność jest jeszcze większa - mówi Duma. Z rozmów z posłem wywnioskował, że w ten sposób były selekcjoner "chce odkupić winy".

    - Na pewno targają nim wyrzuty sumienia. Teraz ma szansę udowodnić wszystkim, że popełnił błąd i chce go naprawić - wyjaśnia Marcin Duma.

    Według profesora Jacka Wodza, znanego socjologa, udział Wójcika z punktu widzenia marketingowego w kampanii jest totalną pomyłką.

    - To po prostu zły pomysł. Niestety, mimo całej sympatii do byłego selekcjonera, po wpadce po balu mistrzów sportu jego nazwisko w mediach przewija się w kontekście jazdy po pijanemu. A media rządzą światem. Powinien się wycofać z tego projektu - uważa Wódz.

    Jak postawę Wójcika mogą odebrać młodzi ludzie, do których skierowany jest apel? - Wiarygodność kiepska, więc mogą to odebrać jako postawę cyniczną - komentuje Wódz.

    Sam Wójcik uważa, że wpadka sprzed dwóch miesięcy, a jego udział w kampanii, to dwie różne sprawy, których nie należy łączyć.

    Alkohol to nie rozrywka, ani sposób spędzania wolnego czasu. Poczekajcie do pełnoletności. Bądźcie dorośli, a nie prawie jak dorośli - czytamy w apelu uczestników kampanii do młodych ludzi. Wśród podpisanych jest m.in. Janusz Wójcik, przyłapany dwa miesiące temu, jak wracał po pijaku samochodem z balu mistrzów sportu. Miał w wydychanym powietrzu 1,31 promila alkoholu. Do udziału w kampanii namówił go Marcin Duma, szef Homo Homini.

    Całe to wydarzenie paradoksalnie tylko może zwiększyć jego wiarygodność. Młodzi mogą bardziej uwierzyć jemu, niż osobie, która jest abstynentem. Można to uznać za próbę odkupienia win - wyjaśnia Marcin Duma. Tymczasem sam Wójcik sprawę widzi całkiem inaczej i odżegnuje się od wypowiedzi Dumy.

    - Tu nie chodzi o wyrzuty sumienia. Muszę chyba pogadać z Marcinem... Czy pan nigdy nie wziął kieliszka do ust? To był incydent. Nie mogę wciąż się bić w piersi, bo bym miał już na nich dziurę. Ja nie byłem wtedy kompletnie pijany. Wypiłem po prostu na balu, a moim błędem było to, że wsiadłem do auta. A fakt, że to było akurat wszystko filmowane, to już inna sprawa - nie kryje poirytowania Wójcik.

    To jakie cele przyświecają mu w kampanii? Dlaczego się zgodził?

    - Po prostu biorę w tym udział, bo odsetek pijącej młodzieży jest po prostu olbrzymi. I pomogłem znaleźć sportowców, którzy będą namawiali młodzież do abstynencji. Muszą im to powiedzieć ludzie, którzy mogą czymś zaimponować: właśnie znani sportowcy, artyści - wylicza Wójcik.

    Jak mówi, w kampanię będzie się starał zaangażować także piłkarzy z reprezentacji Polski. - Gdy tylko przyjadą do kraju, na pewno będę z nimi rozmawiał - zapowiada.

    Wójcik już namówił do akcji dwóch młodych sportowców: Łukasza Koszarka, koszykarza Polonii Warszawa i piłkarza młodego pokolenia z Legii Warszawa Dawida Janczyka.

    Do kampanii włączył się także popularny raper "po przejściach", Numer Raz, czyli Michał Witak, prawdziwy guru młodzieży w polskim środowisku hip-hopowym.

    Kilka lat temu otwarcie przyznawał się do obcowania z marihuaną. Mimo to i tak wydaje się zdecydowanie bardziej wiarygodny od byłego trenera.

    - Wszyscy dojrzeliśmy. Zdarza mi się wypić, jak każdemu, ale jestem przeciwnikiem wszelkich używek - wyjaśnia raper. Jego udział w projekcie ma związek z prowadzoną przez niego fundacją "Dzieciak". - Pomagamy młodym ludziom z trudnych środowisk. Dajemy im alternatywę. Zamiast picia alkoholu i brania narkotyków pod blokiem, mogą przyjść do naszego studia i nagrywać muzykę - mówi Numer Raz.

    Cała czwórka: Koszarek, Janczyk, Numer Raz i Wójcik, wystosowała specjalny apel do młodzieży. - Alkohol w każdej postaci: piwa, wina, wódki, czy spirytusu, jest dokładne tak samo trujący. Picie nie uczyni nas bardziej sprawnymi lub dorosłymi. Alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów. Alkohol to nie rozrywka, ani sposób spędzania wolnego czasu - czytamy w apelu.

    Osobny apel wystosowali do branży producentów alkoholi, w której podejmują temat reklamy wyrobów alkoholowych.

    - Reklama alkoholu nie powinna kojarzyć się z atrakcyjnością seksualną, relaksem lub wypoczynkiem, sprawnością fizyczną, nauką i pracą, lub sukcesem zawodowym, zdrowiem, lub sukcesem życiowym - mówią.

    Apel znanych ludzi to część większej kampanii "Lato bez procentów". 13 lutego Homo Homini opublikowała wstrząsający raport, z którego wynika, że 94 procent 14-latków przyznało, że piło alkohol, a jedna trzecia nieletnich upiła się do "zerwania filmu".

    Sonda

    Czy wiedząc o aferze w łódzkim pogotowiu bałbyś się wezwać karetkę?

    • Nie, nie wszyscy lekarze są przestępcami (53%)
    • Bałbym się, ale i tak w razie np. wypadku nie miałbym innego wyjścia (35%)
    • Tak, straciłem zaufanie do pogotowia ratunkowego (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.