Wybierz region

Wybierz miasto

    Przeprowadzka wciąż aktualna

    Autor: (toms)

    2006-03-09, Aktualizacja: 2006-03-08 18:24 źródło: Dziennik Zachodni

    Nasza publikacja na temat planowanej przeprowadzki jastrzębskiego pogotowia do Pawłowic wywołała burzę. Władze miasta nie zgadzają się na przeniesienie pogotowia do sąsiedniej gminy.

    Nasza publikacja na temat planowanej przeprowadzki jastrzębskiego pogotowia do Pawłowic wywołała burzę. Władze miasta nie zgadzają się na przeniesienie pogotowia

    do sąsiedniej gminy. Prezydent Jastrzębia Zdroju, Marian Janecki podjął rozmowy z marszałkiem województwa w sprawie rozwiązania patowej sytuacji. - Spotkałem się z marszałkiem i wyjaśniliśmy sobie prawie wszystkie wątpliwości - mówi Marian Janecki. I niestety, na tym się skończyło. Obaj panowie nie wyjaśnili sobie spornej kwestii, czy uchwała radnych wojewódzkich o wyłączeniu pogotowia ze struktur jastrzębskiego szpitala, a przyłączeniu do Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego, jest ważna. Zdaniem Janeckiego, uchwała straciła ważność z końcem ubiegłego roku. Natomiast zdaniem marszałka jest obowiązująca. I do dziś obie strony stoją na swoich stanowiskach.

    - Prawnicy marszałka twierdzą, że uchwała jest obowiązująca i tyle - powiedział Andrzej Drybański, szef Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. - Teraz czekam na jakiś sygnał od władz Jastrzębia, do tej pory nikt nie podjął z nami rozmów - dodaje Drybański.

    Sergiusz Karpiński, wicemarszałek województwa, odpowiedzialny za służbę zdrowia na Śląsku, twierdzi, że sprawa utknęła w miejscu.

    - Władze Jastrzębia chciały na nas wymusić deklarację abyśmy pogotowia nie przenosili do Pawłowic. Nie mogliśmy jej złożyć, bo pogotowie musi funkcjonować w szczegółowo opisanych prawem warunkach, a takich w Jastrzębiu nie ma - mówi Karpiński.

    Przypomnijmy, jastrzębskie pogotowie ratunkowe mieści się w budynku straży pożarnej. Aby spełnić wszystkie wymogi, budynek trzeba przebudować. Szacowany koszt modernizacji obiektu, to 800 tysięcy złotych. I, o dziwo, pieniądze nie są problemem, ale to, że nikt nie może ich wyłożyć. Wojewódzkie pogotowie nie może inwestować w nieruchomość, której nie jest właścicielem, ten sam problem ma miasto. Strażacy również nie zamierzają inwestować w siedzibę pogotowia. Jeśli w najbliższym czasie rozmowy nie zostaną wznowione, to pogotowie może przeprowadzić się do Pawłowic.

    - Nie można czekać w nieskończoność na rozmowy - mówi Drybański.

    Sonda

    Czy wiedząc o aferze w łódzkim pogotowiu bałbyś się wezwać karetkę?

    • Nie, nie wszyscy lekarze są przestępcami (53%)
    • Bałbym się, ale i tak w razie np. wypadku nie miałbym innego wyjścia (35%)
    • Tak, straciłem zaufanie do pogotowia ratunkowego (12%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.