Podczas ulew woda sięga  dzieciakom prawie do kolan, bo kanalizacja deszczowa nie spełnia swojej roli  - mówi Sławomir Filipowicz Podczas ulew woda sięga  dzieciakom prawie do kolan, bo kanalizacja deszczowa nie spełnia swojej roli  - mówi Sławomir Filipowicz

Podczas ulew woda sięga dzieciakom prawie do kolan, bo kanalizacja deszczowa nie spełnia swojej roli - mówi Sławomir Filipowicz (© fot. Agnieszka Materna)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Kanalizacja deszczowa na osiedlu Złote Łany jest w fatalnym stanie. W niektórych miejscach studzienki są zarośnięte i zapchane piaskiem

Mieszkańcy osiedla Złote Łany podczas każdej większej ulewy brodzą w głębokich kałużach, które tworzą się na skrzyżowaniu dróg dojazdowych do tutejszych budynków. Tę drogę codziennie pokonują też dzieci uczęszczające do pobliskiej podstawówki.

- Maluchom woda sięga czasami do kolan, a samochody osobowe nie mogą przejechać przez ulicę, nie mówiąc o parkowaniu, bo miejsca postojowe też są zalewane - mówią mieszkańcy. Źródłem problemu jest niesprawna kanalizacja deszczowa. W niektórych miejscach studzienki są zasypane piaskiem i porośnięte trawą.

- Mamy tu zlewnię wód ze wszystkich stron miasta. Coś takiego w XXI wieku to wstyd - mówi Sławomir Filipowicz, przewodniczący zarządu osiedla. I dodaje, że szczególnie mocno problem dał się odczuć mieszkańcom podczas ostatnich powodzi.

- Po majowych ulewach z boiska do piłki siatkowej zrobił się basen. Podtopiony został śmietnik i znajdujący się obok plac zabaw. W efekcie, w piaskownicy "wylądowały" puszki, obierki, a nawet pampersy. Śmieci do tej pory można znaleźć pod piaskiem - mówi Filipowicz.

Dlatego rodzice nie mają odwagi wypuszczać dzieci na osiedlowy placyk. - Po tej "kapieli" w śmieciach, piasek może być skażony. Trzeba go wymienić - sugeruje pani Anna.

Władze spółdzielni Jas-Mos, do której należą osiedlowe budynki, utrzymują tymczasem, że w ostatnim okresie tak duże zalanie ulicy miało miejsce pierwszy raz. - Przez placyk zabaw przepływała woda, bo ktoś wyciągnął krawężnik z zalanej drogi - tłumaczy Andrzej Baran, zastępca prezesa do spraw technicznych i eksploatacji, zapewniając przy tym, że piasek na placyku oraz w piaskownicy został już wymieniony.

A przecież o rozwiązanie problemu z kanalizacją mieszkańcy apelują od lat.

- Budynki należą do spółdzielni, a droga do miasta. Kiedy prosimy o pomoc, obie strony przerzucają się tylko odpowiedzialnością - dodaje Sławomir Filipowicz.

- Ulica jest miejska, odprowadzenie z niej wód leży więc w gestii miasta. Dlatego wysłaliśmy wniosek do urzędu o rozwiązanie problemu z kanalizacją deszczową w tym rejonie - mówi nam Andrzej Baran.

Urzędnicy natomiast przyznali pokornie, że problem faktycznie jest.

- W najbliższych dniach zostanie zrobiony przegląd stanu kanalizacji na terenie tego osiedla. Konieczne będzie też wykonanie projektu odwodnienia. Ale w tegorocznym budżecie nie ma na to niestety pieniędzy - mówi nam Katarzyna Wołczańska, rzeczniczka prasowa jastrzębskiego magistratu.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!