Tłum ludzi - bliskich, znajomych, braci górniczej, przedstawicieli władz wojewódzkich i samorządowych - towarzyszył w ostatniej drodze 38-letniemu górnikowi Przemysławowi Szczyrbie, który zginął podczas katastrofy w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju. Pogrzeb odbył się w czwartek 17 maja w kościele Jezusowym w Cieszynie, górnik został pochowany na cieszyńskim cmentarzu ewangelickim.

- Przemek wyrósł na dobrego człowieka i nie jest to zwyczajowa formułka, jaką się wypowiada, kiedy o zmarłym trzeba mówić dobrze, bo inaczej nie wypada. On po prostu był dobrym człowiekiem, uczynnym, troskliwym, pracowitym. Dbał o swoją rodzinę, a syna wychowywał w duchu modlitwy - mówił ks. Dariusz Madzia, który prowadził nabożeństwo.

Przemek urodził się w Zebrzydowicach, wychowywał ze swoim rodzeństwem w Kaczycach, gdzie skończył szkołę podstawową. To w Cieszynie skończył liceum zawodowe, ucząc się na kierunku „elektryk”. Potem studiował w Górnośląskiej Wyższej Szkole Zawodowej w Katowicach, gdzie poznał swoją żonę. W 2008 roku zaczął pracować na kopalni. Osierocił syna Jakuba, który był oczkiem w jego głowie.

Znajomi wspominają, że Przemysław Szczyrba od najmłodszych lat był związany z Kaczycami, niewielką wsią w gminie Zebrzydowice na Śląsku Cieszyńskim. Udzielał się w klubie sportowym Morcinek Kaczyce.

- Przemysław Szczyrba był z klubem związany też rodzinnie, a działacze i byli piłkarze pamiętają go z bardzo dobrej strony. To ogromny szok dla całej społeczności naszego klubu - mówi Jarosław Kędzior, były prezes klubu GKS Morcinek Kaczyce.

Jutro mieszkańcy pożegnają kolejnego tragicznie zmarłego górnika - Łukasza Szwedę. Okazuje się, że był wiernym kibicem lokalnego klubu piłkarskiego GKS 1962 Jastrzębie, znanym wśród sympatyków jako: Tygrys. Uroczystości zaplanowano na godz. 12.00 w parafii Matki Boskiej Częstochowskiej przy ulicy Szkolnej w Jastrzębiu-Zdroju. Górnik zostanie pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Ruptawie.

Przypomnijmy: siedmiu górników z kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju zostało uwięzionych 900 metrów pod ziemią w sobotę, 5 maja. Dwóch z nich udało się uratować, ale pięciu pozostałych nie przeżyło wstrząsu. Ofiary tragedii w Zofiówce to: Marcin Balcerak, Piotr Królik, Przemysław Szczyrba, Łukasz Szweda, Michał Trusiewicz.

Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!