Niemcy chętnie przyjmują polskie opiekunki dla chorych Niemcy chętnie przyjmują polskie opiekunki dla chorych

Niemcy chętnie przyjmują polskie opiekunki dla chorych. (© fot. 123rf)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Zanim wyjedziesz na sezonowe saksy, by podreperować swój budżet, koniecznie zapoznaj się z danymi o warunkach życia i pracy w kraju, do którego zamierzasz się udać. Ważne są przepisy rejestracyjne, prawo pracy, czas pracy, warunki korzystania z usług medycznych, koszty życia - radzi Beata Sypuła.

W akacje znów ożywiły marzenia o dobrym zarobku. Dla studentów, osób daremnie poszukujących w Polsce zajęcia i dla tych, którzy przez dwa-trzy letnie miesiące chcą podreperować domowy budżet, to wymarzony czas. Mimo kryzysu, w wielu krajach europejskich nadal znajdujemy lepiej płatne zajęcie niż w Polsce - co najmniej na poziomie tamtejszej płacy minimalnej. Po przeliczeniu na złotówki, oznacza to kilkakrotnie większy zarobek niż w kraju.

Co ważniejsze - mimo protestów pracowników i związków zawodowych na lokalnych rynkach, wciąż jesteśmy przyjmowani z otwartymi ramionami. Elastyczni, pracowici, zaradni, przedsiębiorczy - taki jest też wizerunek polskich pracowników w zachodnich krajach.

Sezonowo i na dłużej

Podstawowe pytanie: jakiej pracy trzeba szukać i jaką można najszybciej znaleźć? Warto wiedzieć, że Europa, która gremialnie wyjeżdża na wakacje głównie w sierpniu, właśnie teraz szuka opiekunek do obłożnie chorych lub starszych rodziców. Co ważne - tego typu dorywcza praca może być sfinalizowana stałą umową i zmianą naszego miejsca pobytu na dłuższy czas.

Najwięcej takich ofert przychodzi z Włoch, Niemiec i Holandii. Stawki są niezłe - oprócz mieszkania i wyżywienia na koszt pracodawcy, można liczyć na około 1.200 euro. Najmłodsza zatrudniona przez Work Express opiekunka osób starszych ma 25 lat, a najstarsza 78 lat.

To się opłaca

Nasi rodacy już od wiosny pracują na powrót w rolnictwie krajów zachodnich, które potrzebuje rąk do pracy - głównie do listopada.

Zaczęliśmy od zbioru szparagów, w końcu czerwca zatrudnienie można było znaleźć przy trus-kawkach, teraz jest sezon na ogórki, maliny, pomidory, wiśnie, czereśnie (Nurnberg, Bamberg, Bayreuth). Niebawem rozpocznie się czas zbiorów jabłek (Birnau, Nussdorf, Apflau), papryki, brzoskwiń i - już od września - winogron.

Tylko w jednym niemieckim regionie - Rheinhessen - winorośl zajmuje obszar 25 tys. hektarów. Właściciele większych plantacji w tamtejszym Rheinpfalz, Nahe, Baden, Mosel Saar Ruwer, ale także w Holandii, Hiszpanii, Francji i Grecji mają własne strony internetowe, na których ogłaszają nabór pracowników.

Oferują też mieszkanie w domkach (ok. 3 euro za dobę), które po zbiorach służą jako lokum agroturystyczne. Za obiady gotowane przez pracodawców trzeba najczęściej płacić ok. 5 euro. Dobrzy zbieracze zarabiają miesięcznie 1-1,5 tys. euro, płaca oparta jest o akord indywidualny, czyli płaci się za każdy zebrany kilogram.


Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!