Jastrzębianie mają dość napisów szpecących ściany budynków, w których mieszkają. Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa wprowadzi monitoring. Lada dzień na kilku budynkach przy ulicach: Opolskiej, Wrocławskiej i ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Jastrzębianie mają dość napisów szpecących ściany budynków, w których mieszkają. Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa wprowadzi monitoring.


Lada dzień na kilku budynkach przy ulicach: Opolskiej, Wrocławskiej i Katowickiej pojawią się kamery. To sposób Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej na wandali, malujących na murach przeróżne napisy.

Wulgaryzmy i hasła autorstwa fanów piłki nożnej, szpecące budynki, są widoczne w całym mieście. Wandale nie są wybredni. Ich "dzieła można zobaczyć na ścianach bloków garaży, pawilonów sklepowych, a nawet na przystankach autobusowych. Nie pomagają protesty mieszkańców i głosy radnych. - To po prostu skandal. Mieszkam na parterze, a pod moim oknem widnieje napis, który delikatnie mówiąc, oznacza kobietę lekkich obyczajów. To z daleka razi w oczy, a nikt z tym nic nie robi - oburza się Krzysztof Wojnarek, mieszkaniec osiedla Przyjaźń.

Zdaniem jastrzebianina, Kazimierza Dziuty, zamalowywanie napisów nic nie da. - Młodzi będą pisali po ścianach, dopóki miasto nie znajdzie sposobu na ich wychowanie. Trzeba im dać świetlice i boiska, gdzie mogliby w pozytywny sposób zużyć swoją energię. Inaczej to nigdy się nie skończy - stwierdza.

Świetlice dla starszej młodzieży, to jednak tylko marzenie mieszkańców, bo miasto na razie tylko leczy zamiast zapobiegać. A wszelkie skargi na domorosłych artystów przekazuje spółdzielniom, które tylko bezradnie rozkładają ręce, bo jak w jednym miejscu napis zamalują, to zaraz pojawia się on gdzie indziej. Na tę zabawę w kotka i myszkę spółdzielnie wydają niemałe pieniądze. - Nawet nie liczymy, ile pieniędzy płynie na zamalowywanie napisów, bo nie przeznaczamy na ten cel osobnej puli. Nasi pracownicy usuwają hasła przy okazji innych prac - mówi Tomasz Glenc, zastępca prezesa do spraw techniczno-eksploatacyjnych GSM. - Są to jednak koszty ujęte w opłacie eksploatacyjnej, które ponoszą lokatorzy. Wszyscy mają już dość tych chuliganów - dodaje.

Spółdzielnia w odpowiedzi na dokonania wandali założy więc system monitoringu. Na razie kamery pojawią się w rejonie największych osiedli GSM. Ich mieszkańcy za pośrednictwem internetu będą mogli sami obserwować, co się dzieje wokół bloku, szczególnie na parkingach. - Na razie będziemy testować system bezpłatnie. Kamery będą wypożyczone od operatora sieci. Jeśli pomysł spodoba się naszym członkom, to go kupimy - deklaruje Tomasz Glenc.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Więcej na temat: