Po raz pierwszy od lat wolne miejsca są wszędzie, nawet w liceach ogólnokształcących Po raz pierwszy od lat wolne miejsca są wszędzie, nawet w liceach ogólnokształcących

Po raz pierwszy od lat wolne miejsca są wszędzie, nawet w liceach ogólnokształcących (© fot. Paweł Relikowski)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

W szkołach ponadgimnazjalnych naszego województwa będzie w nowym roku szkolnym o 20 tysięcy uczniów mniej niż przed wakacjami. Wczoraj zakończyła się rekrutacja do tych placówek. Po raz pierwszy dużo wolnych miejsc jest nawet w liceach ogólnokształcących.

Niż demograficzny, którego (nieliczni) przedstawiciele opuścili gimnazja i rozpoczną we wrześniu naukę w nowych szkołach, spowoduje, że pracę może stracić nawet tysiąc pedagogów.

Wczoraj zakończyła się rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych - pierwsza w realiach potężnego niżu demograficznego, w którego rezultacie już we wrześniu w szkołach województwa śląskiego ubędzie 20 tysięcy uczniów. Po raz pierwszy od lat wolne miejsca są wszędzie, nawet w liceach ogólnokształcących. Jeszcze do niedawna rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych była okupiona stresem i łzami, a pod listami z nazwiskami przyjętych rozgrywały się dantejskie sceny.

W tym roku niż demograficzny i rekrutacja elektroniczna, która objęła niemal całe województwo śląskie, zakończyły wojnę nerwów. Uczniowie co prawda odetchnęli z ulgą, ponieważ miejsc wolnych jest sporo, ale problem mają szkoły. Brak chętnych oznacza bowiem zamykanie klas i zwalnianie nauczycieli.

O ile w latach ubiegłych największy problem ze skompletowaniem klas mieli dyrektorzy techników i zawodówek, to w tym roku nawet licea ogólnokształcące dysponują sporą liczbą wolnych miejsc. W Częstochowie jest ich aż 150, w Sosnowcu i Zabrzu po 100, w Bytomiu i Dąbrowie Górniczej po 50. Największym powodzeniem cieszyły się licea katowickie, chorzowskie, bielskie i gliwickie.

Z chwilą wejścia matematyki na maturę, wolnych miejsc nie ma praktycznie w żadnej klasie o profilu matematycznym, są za to w klasach z rozszerzoną wiedzą o społeczeństwie, językiem polskim, biologią, czy historią. W zawodówkach i technikach najtrudniej skompletować klasy dla sprzedawców, drukarzy, rzeźników, a nawet techników pojazdów samochodowych i techników ekonomistów. Dużym powodzeniem cieszą się klasy o profilu: technik eksploatacji portów i terminali oraz technik górnictwa podziemnego.

- Wybrałem technikum, bo chcę mieć konkretny zawód, a na studia zawsze można iść, na przykład na uczelnię techniczną, i mieć pracę - mówi Tomek z Tychów, który chce zostać technikiem logistykiem.

O ile uczniowie nie muszą się martwić, o tyle wielu nauczycieli w czasie wakacji pewnie nie zmruży oka. Pierwsze ruchy kadrowe już się rozpoczęły. Samorządowcy zaczęli zwalniać niektórych nauczycieli, a innym osiemnastogodzinne pensum będą musieli zmniejszyć nawet o połowę. Dodajmy, że nie ma w tej chwili specjalizacji, które gwarantowałyby nauczycielom spokojny żywot. Zwolnienia mogą objąć zarówno matematyków czy chemików, jak historyków i polonistów.

Agnieszka Madziara, nauczycielka z Zabrza, mówi, że podobnie jak wielu innych młodych nauczycieli, nie ma co liczyć na etat od września.

- W szkole uczyłam trzy lata, ale tylko w trakcie jednego roku szkolnego miałam etat. Od %07dwóch lat jestem tylko na zastępstwach - mówi Madziara.

- 1 lipca zostałam bez wypłaty. Złożyłam podania, umieściłam swój życiorys, także w internetowym Biuletynie Informacji Publicznej, ale jeśli cokolwiek będą rozpatrywać, to najwcześniej w połowie sierpnia. Na szczęście mam pracę w księgarni - dodaje kobieta. Ale problem dotyczy nie tylko młodych nauczycieli. - Mojej żonie nagle wymówiono pracę, bo ma już uprawnienia emerytalne. Niestety, emerytura jest tak skromna, że ciężko będzie z niej wyżyć. Dlatego ciągle szukamy, ale w żadnej szkole nie ma ani etatu, ani nawet pojedynczych godzin - zadzwonił do nas Czytelnik z Podbeski-dzia.

Wiadomości

Komentarze (10)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

ORMO (gość)

nawet bardzo dziwny, bo w Holandi można spędzić wakacje z dzieckiem a nawet usprawiedliwić jego niemanie na lekcjach. Nawet przez 2 miesiące i kar nikt tam nie płaci. No i nie oszukuj bo problemy natury menel, podobne jak w polsce

nauczyciel (gość)

Rzeczywiscie na Zachodzie uczniowie nie potrzebują korepetycji - bo rodzice za każda nieusprawiedliwioną opuszczoną lekcje płacą karę 50 euro.(Holandia). Tam nikt nie spedza urlopu z dzieckiem w trakcie roku szkolnego

precz z komuną (gość)

To w końcu ile emeryt nauczyciel dostaje na rękę oprócz 13 14 innych bonów, paczek świąteczny itp. No i oczywiście dobrze płatnych korepetycji podesłanych przez jeszcze pracującego kumpla nauczyciela

pa (gość)

W szkolnictwie dzieje sie coraz gorzej.Na zachodzie nie ma czegos takiego,ze co drugie dziecko musi brac korepetycje np. z angielskiego itd.Jezeli jest zlym uczniem to rodzice dodatkowo staraja sie o podciagniecie swojego dziecka ale to prywatnie.Mysle,ze nauczyciele w Polsce zwlaszcza z angielskiego sa zle przygotowani do nauczania poczatkowego.Cala starsza kadre pedagogiczna trzeba wymienic i niech w koncu starsi nie blokuja miejsc mlodym wyksztalconym nauczycielom.

olek (gość)

Gdybym mial 1500-2000 tys, jak to w jednym komentarzu podano, to bym byl milionerem.
Ludzie, czy Wy nigdy nie chodziliscie do szkoly?

etat (gość)

i wyciągają 15.000 zł. Umożliwia im to ustawa o szkolictwie wyższym z 2005, która umocniła w szkolnictwie stalinowski system doboru kadr, który nazywa się w Polsce habilitacją.

woltix (gość)

Nauczyciele udowadniają że pracują oszukując tym rodziców i uczniów. Spóźniają się na lekcje lub nie przychodzą wcale lecz chcą by im za to zapłacono.To dotyczy niektórych nauczycieli z gimnazjum nr 3 w Mysłowicach. skargi do pani dyrektor nie przynoszą efektu a opinia o tych nauczycielach i szkole idzie w świat. W ten sposób marnuje się pieniądze podatnika.

młody (gość)

"Mojej żonie nagle wymówiono pracę, bo ma już uprawnienia emerytalne. Niestety, emerytura jest tak skromna, że ciężko będzie z niej wyżyć. Dlatego ciągle szukamy, ale w żadnej szkole nie ma ani etatu, ani nawet pojedynczych godzin - zadzwonił do nas Czytelnik z Podbeski-dzia"

Ciężko wyżyć. Stare zatwardziałe nauczycielki siedzą i nie puszczają młodych na swe miejsce. Potem się nie dziwić, że nie ma miejsce w szkołach. Dla autora tekstu który przytoczyłem, klej nam tu link do zdjęcia z odcinka rentowego. Skromną to ile 1500 - 2000 tyś według Ciebie? Inni muszą wyżyć za 600 zł na rencie a młodzi nauczyciele jadą na kasie w Tesco za 800 zł.