Sprawdziliśmy. Prace na feralnym moście MA532 na autostradzie A1 w Mszanie są cały czas prowadzone. Ale czy w tym roku pojadą tamtędy samochody?

GDDKiA zakłada obecnie, że most wraz z brakującym odcinkiem autostrady zostanie oddany do ruchu przed końcem roku, choć nasi samorządowcy mają na ten temat odmienne zdanie i obawiają się, że to czcze obietnice.
Byliśmy na miejscu i widać, że roboty trwają w najlepsze.

A tak most wyglądał w listopadzie ubiegłego roku. Sprawdźcie, czy widać różnicę


Zapowiadanie jego otwarcia jest niczym wróżenie z fusów. Bynajmniej bardzo ryzykowne. Jedno jest pewne. Jeśli jeszcze w tym roku przejedziemy tym fragmentem autostrady będzie to można uznać za „sukces”.
Według zaleceń Śląskiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach poprawki mają zostać naniesione do sierpnia 2013 roku. Jednak to nie oznacza, że tym samym odcinkiem A1 z Gliwic dojedziemy do Czech (bez objazdu drogami wojewódzkimi).

- Decyzja ta nie wyznacza terminu oddania do użytku mostu MA 532. Zakładamy, że kierowcy jeszcze w tym roku będą mogli korzystać z tego odcinka A-1 – mówi Dorota Marzyńska – Kotas, z katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Nie o to kiedy, ale czy w ogóle feralny most zostanie oddany do użytku, pytają lokalni samorządowcy oraz mieszkańcy. W tej sprawie w ostatnich dniach wójt Mszany – Mirosław Szymanek interweniował w Warszawie u sekretarza stanu w ministerstwie transportu, budownictwa i gospodarki wodnej.



– Dochodziło do nas coraz więcej niepokojących sygnałów o nasilającym się konflikcie między Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, a wykonawcą - firmą Alpine Bau. Najgorsze, co w obecnej sytuacji mogłoby się zdarzyć, to ogłoszenie przez firmę upadłości lub wyrzucenie jej z budowy. Wtedy dokończenie autostrady przeciągnęło by się o kolejne lata. Do tego nie możemy dopuścić. Dlatego nakreśliłem ten problem w Warszawie - mówi przyznaje Mirosław Szymanek.



GDDKiA nie wyklucza w razie poważnych komplikacji zmiany wykonawcy. Jednocześnie zapewniają, że jest to ostateczność. - Warunki kontraktu dopuszczają możliwość wykonania robót na kontrakcie przez innego wykonawcę, jednakże wolą GDDKiA jest zakończenia wszystkich robót przez firmę Alpine Bau – uspokaja Marzyńska – Kotas.



Po powrocie z większym optymizmem na całą sprawę patrzy także wójt Mszany. – W ministerstwie usłyszałem zapewnienia o przyjrzeniu się tej sprawie – informuje Mirosław Szymanek.



Z placu budowy także docierają do nas dobre wieści. Program naprawczy jest realizowany, trwa proces przygotowania do robót zasadniczych. - Prace na obiekcie MA532 są prowadzone. Kolejne naprawy są wykonywane, część z nich ze względów technologicznych jest niewidoczna z zewnątrz, bowiem roboty trwają wewnątrz mostu. Większy zakres robót prowadzony będzie po ustąpieniu warunków zimowych – odpowiada na nasze pytanie w tej sprawie Dorota Marzyńska – Kotas.





Przypomnijmy, cały odcinek A1 Świerklany-Gorzyczki miał być gotowy w sierpniu 2010 r. ale w grudniu 2009 r. GDDKiA wypowiedziała kontrakt firmie Alpine Bau, podając jako powód niewielkie zaawansowanie robót. W przetargu na dokończenie inwestycji wybrano ponownie Alpine Bau (wartość kontraktu 555 mln zł).

Komentarze (5)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

sowa (gość)

skandal,co robia wladze wodzislawia przez miasto przejezdza 1500 tirow na dobe .zrobmy w krancowej rozpaczy blokade drogi swierklanach.przeciesz ten most to okno na swiat dla mlodych wodzislawian

O'Noofry (gość)

DZIADY! k..wa , jeszcze raz DZIADY! żeby nad byle potokiem wymyślić cuda-wianki , kosmiczny most który będzie remontowany w nieskończoność i miliardy są w topione w ten szajs, a most graniczny w Cieszynie-Boguszowicach długości 760m, na 26 metrowych filarach zbudowano bez problemów i służyć będzie dziesiątki lat jak nie setki.

Kosma (gość)

Takie rzeczy tylko w Tuskolandi !!!
Remontują most który jeszcze nie został oddany do ruchu.