(© fot. Mikołaj Suchan.)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Z Andrzejem Pilotem, zastępcą prezesa zarządu WFOŚiGW w Katowicach, rozmawia Grażyna Kuźnik.

Na jaką pomoc może liczyć mieszkaniec woj. śląskiego, który chciałby u siebie zainstalować kolektor słoneczny?
Możemy udzielić mu wsparcia na dwa sposoby. Po pierwsze poprzez gminę, na co jednak muszą zgodzić się radni. Z reguły gminy dopłacają wtedy 60 proc. kosztów instalacji. Samorządom udzielamy na ten cel pożyczek, z których około połowę sumy umarzamy. To korzystne rozwiązanie, ale można też skorzystać z preferencyjnej, niskooprocentowanej pożyczki (ok. 3 proc.), rozłożonej na siedem lat. Uruchomiliśmy na takie zadania specjalną linię kredytową w Banku Ochrony Środowiska. Jest przeznaczona również dla innych podmiotów prawnych, ale pożyczka nie może wynosić więcej niż 300 tys. zł.

Gminy chcą wspomagać budowę solarów?
W naszym regionie już 63 gminy biorą udział w programie ograniczania niskiej emisji, a 42 spośród nich ujęły w nim dotowanie kolektorów słonecznych. Chcą wspierać nie tylko poszczególnych mieszkańców, ale także jednostki sektora finansów publicznych i inne spółki. Dzięki temu solary działają już w wielu ośrodkach sportowych, domach pomocy społecznej, szpitalach, parafiach, a także, choć w mniejszym stopniu, w szkołach. Inwestorzy, którzy w tych gminach decydują się na solary, w rezultacie ponoszą 40 proc. kosztów.

Solary to bardzo nowoczesne rozwiązanie; trzeba do nich przekonywać ludzi czy sami zgłaszają się z takim pomysłem?
Chętnych na pewno nie brakuje. Zresztą liczby mówią same za siebie. W ubiegłym roku na dotacje związane z budową kolektorów słonecznych fundusz wydał 4,7 mln zł, a na pożyczki dla gmin w tym samym celu 19,7 mln zł. Natomiast już w tym półroczu podpisane umowy na dotacje wynoszą 3,6 mln zł, a na pożyczki 14,6 mln zł. I jeszcze inne wymowne dane - w tamtym roku wykonano 2 tys. metrów kw. solarów, a w tym aż 1660 metrów kw. A mamy przecież dopiero początek lipca.

Dlaczego solary odniosły taki sukces?
Przede wszystkim chodzi o realne oszczędności. Za wyjątkiem kilku zimowych miesięcy, można ich stale używać do ogrzewania wody, mimo że nasz klimat nie jest śródziemnomorski. Koszt instalacji jednego solara wynosi około 15 tys. zł, z czego 60 proc. to dotacja.

Inne źródła energii odnawialnej nie są już tak popularne w naszym regionie?
Śląska Izba Rolnicza zwróciła się do nas z prośbą o pomoc finansową, przeznaczoną na ekspertyzy, dotyczące szerszego wykorzystania biogazu. Badania na ten temat prowadzi Politechnika Śląska. Czekamy na wyniki, które mogą być interesujące. Natomiast położenie geograficzne regionu nie sprzyja raczej u nas budowie ferm wiatrakowych, to specjalność województw północnych. Z drugiej strony jednak, zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej, będziemy dbać o różne źródła energii odnawialnej.

Macie również sprawny program ograniczania niskiej emisji.
Po likwidacji gminnych funduszy ochrony środowiska nie byliśmy pewni, czy gmina nadal może dopłacać do osób fizycznych, które chcą zmienić ogrzewanie na bardziej ekologiczne. Regionalna Izba Obrachunkowa odpowiedziała nam jednak, że jest to możliwe, trzeba tylko podjąć specjalną uchwałę. Podjęliśmy ją w kwietniu. Będą więc jak w roku ubiegłym dopłaty do nowocześniejszych pieców.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!