Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Zmarł dr Henryk Koziak. Wybitny specjalista z naszego miasta

Bartosz Wojsa
Jastrzębie: Nie żyje dr Henryk Koziak. Będzie go brakować
Jastrzębie: Nie żyje dr Henryk Koziak. Będzie go brakować Arc. WSS2 Jastrzębie-Zdrój
Szpital w Jastrzębiu: nie żyje dr Hernyk Koziak. To długoletni pracownik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w naszym mieście, który dał się poznać jako specjalista w dziedzinie nefrologii. Został pożegnany przez najbliższych w ubiegłym tygodniu.

Szpital w Jastrzębiu: nie żyje dr Hernyk Koziak

Tytuły i osiągnięcia dr Henryka Koziaka, lekarza z Jastrzębia-Zdroju, można wymieniać bardzo długo. Był ordynatorem i organizatorem oddziału nefrologii i stacji dializ w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2, naczelnym lekarzem jastrzębskiego szpitala, współtwórcą Izb Lekarskich, zastępcą rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Izbie Lekarskiej, przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, przewodniczącym klubu Integracji Katolickiej w Jastrzębiu, a także laureatem Złotej Odznaki Honorowej za zasługi dla województwa śląskiego. To ceniony specjalista. Nauczyciel, pod którego skrzydłami kształtowały się nowe kadry medyczne.

Dr Henryk Koziak tytuł doktora nauk medycznych otrzymał w 1969 roku, a specjalizację w dziedzinie nefrologii w 1976 roku. Swoją pracę dla WSS2 w Jastrzębiu rozpoczął w 1977 r. na stanowisku ordynatora oddziału nefrologii. Do dyspozycji pacjentów od 2001 do 2008 r. pozostawał także na stanowisku starszego asystenta w Poradni Nefrologicznej. W latach 1982-1983 oraz 1994-2001 pełnił również funkcję lekarza naczelnego szpitala.

- Jako lekarz nigdy nie szczędził opartej na doświadczeniu fachowej wiedzy, dzielił się nią szczodrze ze swoimi uczniami, zaszczepiając jednocześnie ideę, której sam był orędownikiem. Ideę, w myśl której to człowiek, jego potrzeby i odczucia są najważniejsze w pracy lekarza - wspominają jego słowa współpracownicy.

Pacjenci też dobrze go zapamiętali. Mówią, że lekarz potrafił dodawać otuchy w obliczu cierpienia i śmierci, uczył pomagać innym i sam pomagał bezinteresownie w Hospicjum Domowym im. Księdza Eugeniusza Dudkiewicza w Jastrzębiu–Zdroju. - Takim człowiekiem pozostanie w naszej pamięci - mówią.

- Moje pierwsze spotkanie z dr Henrykiem Koziakiem miało miejsce właśnie w tym hospicjum. Rozpoczynając swoją działalność charytatywną w towarzystwie doktora Henryka Koziaka odwiedziłam swojego pierwszego podopiecznego. Wówczas byłam świadkiem niezwykłego spokoju i dobroci, jaką doktor darzył swoich pacjentów. Zawsze potrafił dodawać otuchy w chwilach, kiedy wydaje się, że już nic nie da się zrobić. Zarówno to spotkanie, jak każde kolejne z doktorem Koziakiem było dla mnie doskonałą nauką. Pamiętam, że dzieląc się wiedzą i doświadczeniem ze swoimi uczniami i współpracownikami zawsze podkreślał, że należy mówić prawdę o chorobie, ale nigdy nie należy odbierać nadziei. To właśnie od niego otrzymałam jedną z najważniejszych lekcji w życiu - jak pomagać i nieść ulgę w cierpieniu - wspomina Grażyna Kuczera, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 2.

Jako człowiek dobry i życzliwy, kochający ludzi zapisał się także we wspomnieniach Anny Hetman, prezydenta Jastrzębia. - Miałam nieukrywaną przyjemność, jeszcze jako radna Sejmiku Województwa, wręczyć dr Koziakowi odznakę "Zasłużony dla Województwa Śląskiego". To był wielki człowiek, a jednocześnie bardzo skromny. Humanista w pełni tego słowa znaczeniu. Był prawdziwy w tym co robił, a to oznacza, że kochał ludzi i poświęcał się im całym sobą na każdym kroku - podkreśla prezydent Hetman.

- Dr Henryk Koziak był moim pierwszym szefem i świetnym nauczycielem. Potrafił dopingować do pracy, umiejętnie wykorzystywał potencjał drzemiący w jego asystentach, "popychał" do rozwoju, dbał o kształcenie kadry. Potrafił kreować pracę zespołową. Uczył szacunku dla ludzkiego życia i cierpienia, a jednocześnie wzbudzał szacunek przez swoją mądrość, tą zawodową i życiową, którą emanował. Kiedyś mi powiedział, że do pracy chodzi jak na bal, czasami wyczerpujący, ale jednak bal - wspomina Marzena Żelaźnicka–Wilk, lekarz zarządzający obecnie oddziałem Nefrologiczno–Wewnętrznym.

Współpracownicy, pacjenci, osoby znające doktora mówią wprost: "Dr Henryk Koziak pozostanie na zawsze nie tylko autorytetem godnym naśladowania, ale także dobrym i oddanym przyjacielem wielu z nas".

od 7 lat
Wideo

Uwaga na Instagram - nowe oszustwo

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na jastrzebiezdroj.naszemiasto.pl Nasze Miasto