Jak Janusz Świtaj ćwiczy przed wyprawą na K2?

Katarzyna Spyrka
Janusz Świtaj, niepełnosprawny 36-latek z Jastrzębia, który od 19 lat jest sparaliżowany, zamierza spełnić swoje marzenia. Mimo, że jeszcze parę lat temu prosil o eutanazję, dziś jest pogodnym człowiekiem gotowym spełniać swoje cele.

Janusz Świtaj, wkrótce zamierza podbić szczyt. – Zamierzam wspólnie z innymi niepełnosprawnymi wejść na Kopiec Kopciuszki, czyli K2, bo tak potocznie mówi się o krakowskim szczycie. Kopiec ma w nazwie dwie literki K, poza tym dla niepełnosprawnych wejście na szczyt mierzący 300 m n.p.m. będzie sukcesem na miarę wejścia na wielką górę K2 – mówi Janusz Świtaj.

Wyprawę pomaga mu zorganizować fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Dzięki temu, udało się już zachęcić 8 innych chorych do podjęcia tego wyzwania. Żeby jednak wejść na szczyt, niepełnosprawni, w tym także pan Janusz, mimo choroby muszą codziennie trenować.

– Kilka dni temu byłem na przykład w Beskidzie Śląskim, gdzie przyzwyczajałem organizm do wysiłku na świeżym powietrzu. Przed wyjazdem na pewno zrobię sobie jeszcze kilka jednodniowych treningów kondycyjnych, aby organizm był gotowy do dużego wysiłku poza miejscem zamieszkania i łóżka, w którym spędzam najwięcej czasu – przyznaje 36-latek z Jastrzębia. Wyprawa ma się odbyć 12 maja. Ambasadorką wyprawy zgodziła się zostać słynna polska himalaistka Kinga Baranowska.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie