Zobacz jak żyje Kamil Glik wraz z żoną i córkami. Piłkarz pochodzi z Jastrzębia-Zdroju. Obecnie mieszka z rodziną pod Neapolem

MCZ
Życie i podróże Kamila i Marty Glik
Życie i podróże Kamila i Marty Glik Instagram Kamila i Marty Glik
Udostępnij:
Kamil Glik od dłuższego czasu mieszka tam, gdzie przez większość roku świeci słońce. Do niedawna Monako, potem, po transferze do Benevento, słoneczna Italia. Mimo to piłkarz dość często przylatuje do Polski razem z rodziną.

Zobacz jak żyje Kamil Glik wraz z żoną i córkami. Piłkarz pochodzi z Jastrzębia-Zdroju. Obecnie mieszka z rodziną pod Neapolem

Dwa domy - Benevento i Neapol

Kamil Glik - szef polskiej defensywy, od ponad 10 lat mąż Marty Glik i ojciec dwóch córek - Victorii i Valentiny. Nikomu nie trzeba go przedstawiać. Bez niego wiele meczów reprezentacji zakończyłoby się fiaskiem. Jak mieszkał w Monako do czasu transferu do Benevento i jak żyje mu się obecnie w słonecznej Italii?

Kamil Glik obecnie nie mieszka razem z żoną. W pobliżu jego klubu nie ma odpowiedniej szkoły dla jego córki. Dziewczynki mieszkają wraz z mamą niecałą godzinę drogi od defensora pod Neapolem. Rodzina widuje się jednak ze sobą ok. dwa razy w tygodniu, a także podczas wyjazdów, dni wolnych itp.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie