Jastrzębie-Zdrój: spalił żonę i czwórkę dzieci? Wyrok nie zapadł [ZDJĘCIA]

Teresa Semik
Jastrzębie-Zdrój: spalił żonę i czwórkę dzieci? Dariusz P. przed sądem
Jastrzębie-Zdrój: spalił żonę i czwórkę dzieci? Dariusz P. przed sądem Jacek Bombor
Jastrzębie-Zdrój: spalił żonę i czwórkę dzieci? Dziś wyrok nie zapadł ZDJĘCIA Na dziś, 21 listopada, była zaplanowana publikacja wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie podpalacza z Jastrzębia Zdroju, który przez sąd pierwszej instancji został skazany na karę dożywocia za zabójstwo swojej rodziny. Ale właśnie pojawił się tajemniczy komputer...

Jastrzębie-Zdrój: spalił żonę i czwórkę dzieci? Dziś wyrok nie zapadł... ZDJĘCIA

Na dziś, 21 listopada, była zaplanowana publikacja wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie podpalacza z Jastrzębia Zdroju, który przez sąd pierwszej instancji został skazany na karę dożywocia za zabójstwo swojej rodziny. Ale właśnie pojawił się tajemniczy komputer, być może nowy dowód w sprawie.

Dzień przed ogłoszeniem wyroku, o godzinie 15.00 do Sądu Apelacyjnego w Katowicach wpłynęło pismo firmy transportowej z Katowic, z którego wynika, że w sprawie może być jeszcze jeden niezbadany dowód. Spółka, która jest właścicielem nieruchomości w Pawłowicach, gdzie Dariusz P. miał swój warsztat stolarski i gdzie miał być w chwili pożaru, komisyjnie przejęła budynek dopiero na początku listopada i odkryła, że jest tam także komputer stacjonarny. Zabezpieczono go, bo być może na twardym dysku znajdują się jakieś ważne dane dla tej sprawy.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY
Syn Dariusza P., dziś 20-letni Wojciech P., który cudem uniknął śmierci, napisał do katowickiego Sądu Apelacyjnego list z prośbą o uniewinnienie ojca. Bezgranicznie wierzy w jego niewinność. A sąd pierwszej instancji skazał Dariusza P. także za usiłowanie zabójstwa syna Wojciecha.

Skazany też domagał się uniewinnienia. Był opanowany, nienagannie ubrany.
- Zapewniam, że czynu tego nie popełniłem - mówił do sądu Dariusz P. - Z cierpliwością i pokorą znoszę trudy aresztu, bo widzę działanie dobrego Boga. Dobro, ciepło, miłość, to zawsze były moje wartości. Proszę sąd, żeby pochylił się nade mną i dał mi szansę wrócić do mojego kochanego syna.

W pożarze, do którego doszło w majową noc 2013 roku śmierć poniosła żona Dariusza P. oraz ich czwórka dzieci w wieku od 3 do 17 lat.Dom był szczelnie pozamykany. Justyna zginęła na miejscu, Agnieszka w drodze do szpitala, żona Joanna i syn Marcin - dzień po pożarze, a Małgorzata - trzy dni po tej tragedii; ją strażacy znaleźli na podłodze przywaloną elementami stropu. Miała poparzone 25 proc. ciała.

Syn Wojciech spał na poddaszu przy otwartym oknie i otwartych drzwiach. To go uratowało. Pozostali członkowie rodziny byli tam bez szans. Ślady pięści na zamkniętych żaluzjach wskazują, że matka próbowała się wydostać z płonącego domu, z zasuniętymi żaluzjami. Najmłodsze dziecko, które spało z nią w sypialni, strażacy znaleźli na podłodze przykryte kocykiem.

Dariusz P. w tym czasie miał być w swoim warsztacie stolarskim w Pawłowicach. Z zawodu jest technikiem budowlanym, ukończył także teologię na KUL-u, zawsze podkreślał swoje przywiązanie do wiary i Kościoła.

Ale postępowanie dowodowe wykazało, że gdy płonął dom, jego telefon logował się do stacji BTS-u w Jastrzębiu Zdroju. To ważny dowód. Prawdopodobnie więc widział ogień. O godzinie 1.42 dzwonił do niego syn Wojtek, że płonie dom, ale ojciec nie odebrał telefonu. Odebrał go dopiero godzinę później już w Pawłowicach w warsztacie, odległych od ich domu około 15 km. To Wojtek zawiadomił straż.

Zdaniem biegłych doszło do podpalenia domu. Ogień został podłożony w sześciu miejscach, ale najgroźniejszy okazał się ogień podłożony w szafie ubraniowej na pierwszym piętrze.

Dariusz P. został aresztowany prawie rok później pod zarzutem zabójstwa, podpalenia własnego domu, żeby pozbyć się rodziny i zacząć nowe życie. Motywem były pieniądze. Krótko przed tragedią żona wykupiła polisy. Liczył na milionowe odszkodowanie. A miał długi.

Prokuratur Karina Spruś domaga się utrzymania w mocy wyroku dożywocia
, a dodatkowo zasądzenia 1 mln złotych zadośćuczynienia dla syna, Wojciecha P., który tak broni ojca.

Obrońca skazanego wnosił o uniewinnienie Dariusza P. lub uchylenie wyroku i zwrot sprawy do ponownego rozpoznania, by zbadać ją dogłębnie, a zwłaszcza przyczyny wybuchu pożaru. Mogło bowiem dojść do tej tragedii z powodu źle wykonanej instalacji elektrycznej. Opinię biegłego z zakresu ppoż adwokat uznał za „bezwartościową”, a to jest fundamentalny dowód, obciążający jego klienta. Dom już płonął dwa lata wcześniej, po wybuchu gazu.

Oskarżycielami posiłkowymi są w tym procesie: ojciec żony skazanego podpalacza oraz jej siostra. Również domagają się utrzymania wyroku dożywocia w mocy.

Dariusz P. napisał swoją osobistą apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach na stu stronach. Przemawiając podczas rozprawy apelacyjnej mówił pewnie, szybko i beznamiętnie. Z pretensjami. Wyrok skazujący uznał za „absurdalny i niedorzeczny”, uzasadnienie wyroku za „manipulację i kłamstwa”, a zarzut o podpalenie domu za „fatalną hipotezę”.

- Ból po stracie rodziny może jest mniejszy, ale tęsknota niezmienna. Przerażające były powroty do pustego domu - przekonywał sąd. - Przy takim morzu obłudy, muszę się bronić, na litość boską! Jestem zbulwersowany wyrokiem sądu pierwszej instancji. Proszę o uniewinnienie.

Przyczyn pożaru doszukuje się w wadliwej instalacji elektrycznej. Wykaz logowania się jego telefonu komórkowego do stacji BTS w Jastrzębiu Zdroju, gdy zaczął płonąć dom, za niewiarygodny.

To jest trudny proces nie tylko ze względu na rozmiar tragedii, także na brak bezpośredniego dowodu. Proces jest poszlakowy. Pięcioosobowemu składowi orzekającemu przewodniczy sędzia Marek Charuza.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Zaufaj mi, jestem Architektem - czyli pomysłowość ludzka... nie zna granic [ZDJĘCIA]

Te słowa to pułapki. Czy ty też źle je wymawiasz?

Najpopularniejsze męskie nazwiska w Polsce - jesteś w pierwszej setce? [TOP 100]

Mayday w Spodku - pamiętacie początki tej imprezy? Ale stroje! [archiwalne zdjęcia]

Wkrótce finał Miss Polonia 2017 - zobacz finalistki w bikini [ZDJĘCIA]


tyDZień - informacyjny program Dziennika Zachodniego [ODC. 9 - 10.11.17 - 17.11.17]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie